Jak tak patrzę na to co się dzieje wokół nas, czasami robi mi się przykro. Ludzie nie są zbyt mądrzy, przewidywanie tego, co nastanie też jest dla nich raczej rzeczą skomplikowaną. Toteż dają się łapać w różnego rodzaju wiry zadłużeń. Robią to na własną prośbę, jednak później siedząc na domowej kanapie mówią sami do siebie: ale kto mógł przepuszczać, że tak właśnie się to skończy.
Ostatnio dość powszechny stał się slogan: "Weź kredyt, spłać go kolejnym". Coś w tym jest. Ludzie właśnie w ten sposób funkcjonują. Nie widząc lepszego rozwiązania, kiedy ich zadłużenie rośnie, zamiast postarać się o wyswobodzenie z zobowiązań, sami zaciskają sobie mocniej pętle na szyi.

Najczęściej bierze się pierwszy, drugi kredyt na określoną rzecz. Gdy okazuje się, że nie starcza na opłaty przychodzi czas na kolejne. Nikt nie pomyśli nawet, by przed zaciągnięciem zrobić porównanie kredytów. Nikomu nie jest potrzebny kalkulator kredytowy, w końcu każdy sam wie, co jest dla niego najlepsze, toteż robi jak mu się podoba. To przecież jego sprawa, że przepłaca za swoje zobowiązania. Kiedy kolejne kredyty zaczną robić swoje a klient stanie na skraju bankructwa, nadejdzie czas na poradę, której bezpłatnie udzieli doradca finansowy, mówiąc o tym gdzie można otrzymać kredyt konsolidacyjny. Czy to nauczy czegoś nierozsądnego kredytobiorcę"?